Forum Rozwoju Lublina - Tu zaczyna się mój dom! vol. 1: Pod latarnią... najczyściej

Get the Flash Player to see this player.
Flash Image Rotator Module by Joomlashack.
Image 1 Title
Image 2 Title
Image 3 Title
Image 4 Title
Image 5 Title

1972_fot1a-kozlowski.jpg

Logowanie

Wiadomości RSS

Użytkownicy Online

None
Tu zaczyna się mój dom! vol. 1: Pod latarnią... najczyściej Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Daniel Stelmasiewicz   
15.04.2012.


 Stowarzyszenie Forum Rozwoju Lublina serdecznie zaprasza na happening z serii „Tu zaczyna się mój dom” vol. 1: Pod latarnią... najczyściej. W sobotę, 21 kwietnia o godz. 12:00 spotykamy się pod I LO im. S.Staszica,  aby wspólnie oczyścić przestrzeń naszego miasta z kilogramów nielegalnych ogłoszeń umieszczanych na słupach trakcji  śmietnikach, wiatach, stylizowanych latarniach. ZAPRASZAMY!


          W sobotę, 21 kwietnia o godz. 12:00 spotykamy się pod I LO im. S.Staszica,  aby wspólnie – przechodząc al. Racławickimi, ul. Lipową i Krakowskim Przedmieściem aż do ul. Królewskiej – oczyścić przestrzeń naszego miasta z kilogramów nielegalnych ogłoszeń umieszczanych na słupach trakcji trolejbusowej, śmietnikach, wiatach, stylizowanych latarniach.

Każdy, kto chciałby pomóc w odkrywaniu piękna miasta spod stert papierów, powinien zaopatrzyć się w scyzoryk lub króciutki nożyk (króciutki!), rękawiczki i nieco entuzjazmu :)

Zapewniamy worki na śmieci oraz zgodę odpowiednich instytucji.

Niniejszy happening chcielibyśmy uczynić pierwszym z serii, której nazwę zaczerpnęliśmy z inicjatywy p. Renaty Kiełbińskiej z Domu Kultury „Skarpa”, która przy okazji projektu renowacji klatek schodowych jednego z bloków hasło o takiej treści umieściła od razu przy wejściu. My chcielibyśmy to jeszcze troszkę rozszerzyć. Przecież to Twoje miasto.

DLACZEGO?

Lublin, jak wiele polskich miasta, boryka się z problemem chaosu w przestrzeni publicznej. W naszym otoczeniu spotykamy się z licznymi dysharmonijnymi elementami. Jednym z najdotkliwszych jest nadmierne nagromadzenie i forma reklamy zewnętrznej. O sprawie tej mówimy już od jakiegoś czasu, staje się ona również przedmiotem zainteresowania ogólnopolskich mediów i osób odpowiedzialnych za kształtowanie przestrzeni, w tym urbanistów.

 Dotychczas podejmowaliśmy działania nakierowane na „reklamę komercyjną”: billboardy ustawiane przez agencje reklamowe czy szyldy i banery przedsiębiorców. Tym razem postanowiliśmy „zmniejszyć skalę” i przypomnieć również drobnym ogłoszeniodawcom, że także oni wpływają na wizerunek naszego miasta, szczególnie jego reprezentacyjnej części. Zainspirował nas do tego jeden z naszych kolegów, który jak sam mawia „bierze pod opiekę” wybrane latarnie i regularnie oczyszcza je z całego ogłoszeniowego syfu.

Rzeczywiście miejsca takie jak Al. Racławickie, Krakowskie Przedmieście czy ul. Lipowa każdego dnia zaśmiecane są kilogramami ogłoszeń osób sprzedających używane pralki, udzielających korepetycji, poszukujących zaginionego kotka. Sterty papieru i metry bezbarwnej taśmy trafiają na słupy trakcji trolejbusowej, eleganckie stylizowane latarnie, śmietniki, zasłaniają całą powierzchnie wiat przystankowych, aby później - zerwane przez wiatr i kolejnych „ogłaszających” - wirować wśród przechodniów i przejeżdżających samochodów.

Dla wielu to normalne, oczywiste, w codziennym zabieganiu wręcz niezauważalne, ale czy na pewno? Czy dopiero ukazanie: „jak być powinno” uzmysłowi istniejący problem?

A PRZECIEŻ MOŻNA INACZEJ!

Żyjemy w XXI wieku. Ludzkość  wydaje gazety bezpłatnych ogłoszeń; w Internecie aż roi się od portali umożliwiających nam darmowe zaanonsowanie chęci udzielenia korepetycji z chemii czy rysunku; na uczelniach czekają specjalne tablice, z których dowiemy się o możliwości najmu mieszkania.

Naszym happeningiem chcielibyśmy również rozpocząć dyskusję nad możliwością stworzenia specjalnych stref dla „drobnych ogłoszeniodawców”. Zdając sobie sprawę z konieczności istnienia – w tętniącym życiem mieście – miejsc, w których można byłoby przekazać innymi ważny komunikat (m.in. wspomnianego wcześniej zagubionego kota „Mruczka”, z którym spędziliśmy wiele wspaniałych i uroczych chwil), a które trudno byłoby przetransferować do prasy lub wirtualnej rzeczywistości, przedstawiliśmy wstępnie w Ratuszu koncepcję, która zakłada umieszczenie pod wybranymi wiatami przystankowymi specjalnych tablic darmowych ogłoszeń drobnych.

W ogólnych założeniach specjalnie zaprojektowana powierzchnia - m.in.   uwzględniająca SIW Miasta Lublin, wykonana z łatwego do czyszczenia materiału, zlokalizowana pod wiatą - wyznaczałaby strefę, w której dopuszczalne byłoby umieszczenie jednego ogłoszenia. W trosce o estetykę rozklejanie informacji poza tablicą w dalszym ciągu podlegałoby odpowiedzialności przewidzianej art. 63a Kodeksu Wykroczeń.  Tablica – z racji położenia – podlegałaby „opiece” firm zajmujących się czystością przystanków.

Nasza koncepcja napotyka oczywiście także na liczne pytania, wątpliwości i trudności. Przede wszystkim darmowa forma ogłoszeń zmuszałaby do działań Radę Miasta, której uchwała mogłaby w odpowiednim, ściśle ograniczonym  zakresie zwolnić drobnych ogłoszeniodawców z opłaty. Wykonanie (szacunkowe koszty m2 tablicy: plexiglas - ok. 54 zł; poliwęglan - ok. 75 zł), montaż, jak i utrzymanie tablic to także koszty dla budżetu miasta. Natomiast brak egzekucji przepisów ustalonych we wcześniej zredagowanym regulaminie dla ogłoszeniodawców to oczywiste zachowanie statusu quo i wyrzucenie pieniędzy w błoto.

I TAK WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS

W ramach dyskusji nad ww. problemem pojawić się mogą również inne pomysły i rozwiązania, być może ciekawsze i efektywniejsze niż nasz. Na to nawet po cichu liczymy.

Bez względu jednak na powyższe nic nie stanie się samo. Wszystko zależy od nastawienia mieszkańców Lublina, którzy powinni wykształcić w sobie szacunek dla tego, co z jednej strony jest naszym wspólnym dobrem, a z drugiej (co chyba ważniejsze) stanowi przedmiot służący każdemu z osobna.

Bez woli zmiany istniejącego stanu - ani walka z reklamami, ani z drobnymi ogłoszeniami, ani z nielegalnym parkowaniem, ani ze śmieceniem i niszczeniem obiektów małej architektury – żadne działania nie przyniosą zamierzonego skutku. I o tę wolę, pragnienie zmian starać się będziemy takimi inicjatywami.


Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz

busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Copyright 2017 Forum Rozwoju Lublina.